Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powiastki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powiastki. Pokaż wszystkie posty

Opowieść poświąteczna

czyli babeczek kokardowanie i stroików ozdabianie

orzechy na boże narodzenie

W przedwigilijnym czasie, gdy wszystkie media jednogłośnie obiecywały opady śniegu, postanowiłam rozpocząć świąteczne przyzdabianie domu. Wybrałam się więc do ogrodu i ścięłam oszczędzone przy wcześniejszym cięciu gałęzie jodły, które przeznaczyłam na świąteczne stroiki.

Okna romantycznie zamglone

czyli krótka opowieść o przedświątecznych porządkach

jajko ręcznie malowane

W przedświątecznym czasie zadzwoniła do mnie Bea z pytaniem, czy mogłabym pożyczyć jej butelkę płynu do mycia szyb.
- Mogę, ale nie mów, że zabrałaś się za mycie okien w taką zimnicę.

Śnieżna katastrofa

czyli jak zamienić negatyw w pozytyw

światełka i lampiony

Pisząc poprzedni post sądziłam, że większe prace ogrodowe mam już za sobą. Myślałam, że odzyskany czas będę mogła spożytkować na malowanie. Jednak rzeczywistość stworzyła dla mnie inny plan, a czas chochlik uznał, że nie może być nudno i zakręcił kołem wydarzeń.

Jak zaplanować ogród

czyli dobre rady przed samodzielnym projektowaniem

jak zaprojektować ogród

W poprzednim poście poświęconym ogrodowaniu opisałam fazy błędów i wypaczeń, przez które przeszłam jako początkująca ogrodniczka. Aktualnie wspomniany stan mam już za sobą nie tylko z powodu nauki na własnych błędach, ale także nauki o ogrodowaniu w ogóle.

Nietypowa taca

czyli taca, która była koszykiem

taca zdobiona metodą decoupage

Bohaterami dzisiejszej opowieści są Współkupowacze, których spotkałam w hipermarkecie (przez złośliwców zwanym nowoczesnym domem kultury) z okazji kupna wiklinowego koszyka, który przerobiłam na tacę według jednego z pomysłów mających ubarwić moje kuchenne aranżacje.

Prezent ślubny

czyli walizka na podróż życia

pomysł na prezent ślubny diy

Pewnego pięknego, kwietniowego dnia do pachnącej cynamonem i jabłkami kuchni niespodziewanie wpadła Marcela krzycząc - Mam fantastyczne wiadomości! Gosia za pana męża się wydaje!

Raptularz Palmette

czyli jak wyszłam z szuflady

obraz ręcznie malowany farbami akrylowymi

Pewnego zimowego wieczoru trzy zaprzyjaźnione sąsiadki Marcela, Łucja i Matylda, postanowiły pomóc mi w uporządkowaniu pudeł z przyborami malarskimi zalegającymi w mojej pracowni. Rejwach był przy tym niepomierny, bo pracownia mała, pomocnice ruchliwe i gadatliwe w sposób zdecydowanie przewyższający „paszczowe” umiejętności piszącej.