Rodzina wrzosowatych

czyli azalie i rododendrony w ogrodzie za tujami

różaneczniki

Kilka dni deszczu i ciepła sprawiły, że ogród zazielenił się i rozkwitł w ekspresowym tempie. Od połowy maja prawie codziennie zakwita coś nowego. Niestety upał nie wpływa korzystnie na długość kwitnięcia i nożyczki do usuwania przekwitłych kwiatostanów są teraz równie często używanym przeze mnie narzędziem, co wszelkiego rodzaju podlewaczki ogrodowe.

Stokrotki pomponowe

czyli wiosenne czirliderki w doniczkach

stokrotki

Wczesną wiosną, gdy sąsiadki kupują bratki, ja poluję na stokrotki. Dlaczego na nie? Ponieważ lubię sposób, w jaki rozwijają się ich kwiatostany, w jaki wraz z upływem czasu rozkładają się dookoła żółtego środka, a cały kwiat nabiera obfitości.

Skończył się zimowy sen

czyli budzę się jak jeż na wiosnę

wiosenne kwiaty w ogrodzie

O jeżu w tytule posta wspomniałam nie bez powodu. Od siedmiu lat cieszymy się towarzystwem tego stworzenia w naszym ogrodzie. Żyje w nim właściwie obok nas, bo choć lubimy go, to nie dążymy do oswojenia.

Opowieść poświąteczna

czyli babeczek kokardowanie i stroików ozdabianie

orzechy na boże narodzenie

W przedwigilijnym czasie, gdy wszystkie media jednogłośnie obiecywały opady śniegu, postanowiłam rozpocząć świąteczne przyzdabianie domu. Wybrałam się więc do ogrodu i ścięłam oszczędzone przy wcześniejszym cięciu gałęzie jodły, które przeznaczyłam na świąteczne stroiki.

Listopadowy poranek

czyli co jeszcze kwitnie w ogrodzie

jesienny ogród

W wolne od zawodowego pędu poranki lubię zacząć dzień od obserwowania ogrodu. Gdy aura na to pozwala, wychodzę z kubkiem ulubionej kawy na taras lub trawnik okolony rabatami. Gdy pada lub jest zimno, celebruję smak kawy patrząc na ogród przez okno.

To wcale nie koniec

czyli remontu ogrodowego ciąg dalszy

rabata z jeżówkami

Gdy publikowałam ubiegłoroczny listopadowy post byłam przekonana, że remont ogrodu dobiegł właśnie końca. Wiedziałam, że wczesną wiosną będę musiała przyciąć krzewy i zrobić porządki po zimie, ale nie sądziłam, że ta ostatnia zadba o to, bym i w tym roku nie narzekała na brak zajęć.

Okna romantycznie zamglone

czyli krótka opowieść o przedświątecznych porządkach

jajko ręcznie malowane

W przedświątecznym czasie zadzwoniła do mnie Bea z pytaniem, czy mogłabym pożyczyć jej butelkę płynu do mycia szyb.
- Mogę, ale nie mów, że zabrałaś się za mycie okien w taką zimnicę.

Marcowa aura

czyli obrazy inspirowane naturą

obrazy akrylowe ręcznie malowane wydma

Zimowe miesiące nie należą do moich ulubieńców. Zimno i mała ilość światła dziennego sprawiają, że najchętniej przespałabym je zawinięta w koc aż do marca. Dlaczego do marca? Bo dla mnie marzec jest zaczątkiem wiosny.

Śnieżna katastrofa

czyli jak zamienić negatyw w pozytyw

światełka i lampiony

Pisząc poprzedni post sądziłam, że większe prace ogrodowe mam już za sobą. Myślałam, że odzyskany czas będę mogła spożytkować na malowanie. Jednak rzeczywistość stworzyła dla mnie inny plan, a czas chochlik uznał, że nie może być nudno i zakręcił kołem wydarzeń.

Efekty metamorfozy

czyli koniec tegorocznej pracy w ogrodzie

hortensja bukietowa Vanilla Fraise

Tytuł dzisiejszego posta napisałam trochę na wyrost, bo choć wyczyszczone narzędzia ogrodnicze odłożyłam już do szafy, to z pewnością znajdzie się jeszcze jakieś ogrodowe zajęcie związane z nadejściem zimy.

Kolory w ogrodzie

czyli barwna metamorfoza ogrodu

jak dobrać kolory w ogrodzie

Od poprzedniego wpisu minął miesiąc i chociaż deszczowa pogoda skutecznie opóźnia większość prac, powoli dostrzegam koniec zmian w ogrodzie. Całkiem wyraźnie widać już także jego nową szatę, której barwy zaplanowałam na etapie tworzenia planów nowych nasad i wyboru roślin. Obejrzałam wtedy sporo zdjęć ogrodów i rabat, ale dopiero teraz w pełni mogę ocenić efekt podjętych decyzji.

Projekt ogrodu

czyli co wybrałam jako towarzystwo dla iglaków

projekt ogrodu

Nadszedł czas na napisanie kilku słów na temat roślin, które wybrałam jako towarzystwo dla iglaków królujących w naszym ogrodzie za tujami.

Jak zaplanować ogród

czyli dobre rady przed samodzielnym projektowaniem

jak zaprojektować ogród

W poprzednim poście poświęconym ogrodowaniu opisałam fazy błędów i wypaczeń, przez które przeszłam jako początkująca ogrodniczka. Aktualnie wspomniany stan mam już za sobą nie tylko z powodu nauki na własnych błędach, ale także nauki o ogrodowaniu w ogóle.

Początki ogrodu

czyli o tym co czyha na debiutującego ogrodnika

jak zaplanować ogród

Ogrodniczką nie jestem, dlatego gdy okazało się, że mam zagospodarować ogrodowo kawałek gruntu, podeszłam do tego po amatorsku na tyle, na ile się dało - czyli kompletnie.

Jajko i róże

czyli kwiecista pisanka

jajko zdobione metodą decoupage z domalowaniami

Przygotowując zdjęcia nowej pisanki do publikacji, przypomniałam sobie różane zajście, w którym niedawno uczestniczyłam. W minioną sobotę, wraz z zaprzyjaźnioną sąsiadką, dołączyłam do grupy wielbicieli zieleni buszujących w szkółkach ogrodowych, za cel i obiekt pożądania wybierając dwa gatunki pnących róż.

Obraz abstrakcyjny

czyli eksperyment ze szpachlami

obraz akrylowy ręcznie malowany

Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem wypróbowania swoich sił w malowaniu szpachlami. W minioną sobotę udało mi się go nareszcie zrealizować. W efekcie powstał obraz namalowany na grubym kartonie farbami akrylami.

Obraz z bzami

czyli powoli zapełniam puste podobrazia

obraz akrylowy ręcznie malowany

Na początku urządzania pracowni poprosiłam Małżowinka o umocowanie w ścianach kilku haków do powieszenia obrazów mojego autorstwa. Gdy uporaliśmy się z ustawieniem mebli, umieściłam na nich puste podobrazia.

Święta za pasem

czyli bombkowy sezon czas zacząć

bombki zdobione metodą decoupage z domalowaniami

Z uwagi na coroczne zbyt wczesne jak na mój gust nawiązywanie do Świąt w reklamach wszelakich, z pokazywaniem prac bożonarodzeniowych czekam zwykle do Mikołajek. Mikołajki minęły, więc dziś ze spokojem ducha rozpoczynam tegoroczny sezon bombkowy.

Obraz w zawieszce

czyli malowanie miniaturki na bis

wisiorek ręcznie malowany

W minionym roku, ratując święta Lusi, odnowiłam obtłuczoną emaliową zawieszkę, na której miniaturowej powierzchni namalowałam równie miniaturowe różyczki. Zachęcona uzyskanym efektem, zajęłam się ratowaniem od zapomnienia innej zawieszki, która mimo pięknej oprawy straszyła brzydotą osadzonego w niej kamienia.

Bałwanek w czapce

czyli własnoręcznie uszyta ozdoba bożonarodzeniowa

ozdoba ręcznie uszyta

Ostatnie pół roku nie owocowało w twórczy czas, niemniej udało mi się uszyć świątecznego bałwanka, który według Małżowinka ma krewniaków wśród pingwinów albinosów.