W OGRODZIE         OBRAZY         RĘCZNIE MALOWANE         RĘCZNIE ZDOBIONE         ZAUŁEK POMYSŁÓW         O MNIE

Śnieżna katastrofa

czyli jak zamienić negatyw w pozytyw


Pisząc poprzedni post sądziłam, że większe prace ogrodowe mam już za sobą. Myślałam, że odzyskany czas będę mogła spożytkować na malowanie. Jednak rzeczywistość stworzyła dla mnie inny plan, a czas chochlik uznał, że nie może być nudno i zakręcił kołem wydarzeń.

Choć zimy przestały być ciężkie, pogoda nadal potrafi zaskoczyć. Któregoś dnia w naszej okolicy spadł śnieg. Niby nic dziwnego, zważywszy na porę roku, jednak ciężar tej mokrej masy nieźle narozrabiał.

Zaczęło się od przerwy w dostawie energii elektrycznej w czasie, gdy siedziałam na fotelu w salonie piękności, z włosami ciętymi akuratnie przez fryzjerkę (którą na potrzeby tej powiastki nazwę Super-F, bo faktycznie super jest). Wyobraźcie sobie, jaką minę miała i ona i ja, gdy dotarło do nas, że te egipskie ciemności oznaczają brak prądu…
- O… - na taką jedynie odzywkę było mnie stać.
- A… - zawtórowała Super-F stojąc nade mną z kępką włosów w jednej ręce i nożyczkami w drugiej, co przy odrobinie dobrej woli dało się zauważyć w bladym świetle lamp samochodu parkującego za oknem.
Na chwilę zapadła cisza.
- Chyba za krótko coś ucięłam… - Dodała po chwili Super-F.
- Aha… - znów jedynie na takie dictum było mnie stać.
Na chwilę zapadła cisza przerywana stłumioną rozmową zza ściany, za którą kosmetyczka próbowała ogarnąć rzeczywistość, tudzież lekko spanikowaną klientkę leżącą przypuszczalnie na fotelu. Ale że Super-F nie na darmo super jest, chwila szybko minęła i wspomniana pobiegła na zaplecze krzycząc do mnie:
- Poczekaj, zaraz wracam! Muszę światło zorganizować!
Otworzyły się drzwi do gabinetu kosmetycznego i wyjrzała zza nich najpierw pobladła w mroku twarz kosmetyczki, a następnie zielona maska, pod którą przypuszczalnie skrywała się twarz lekko spanikowanej klientki.
- Gdzie ona poszła? – spytała kosmetyczka oświetlając mnie latarką z telefonu komórkowego.
- Nie po oczach!
- Przepraszam…
- Super-F poszła na zaplecze… – dalsze moje słowa zagłuszył niezidentyfikowany odgłos dobiegający z zaplecza, po czym w drzwiach owego pojawiła się Super-F niosąca duże pudło.
- Kochane, musicie mi pomóc. Trzeba to jakoś włączyć i poustawiać, bo jak znam życie, to trochę posiedzimy w tych egipskich ciemnościach. – To mówiąc zaczęła wyciągać lampki świąteczne na baterie oraz lampiony i świeczniki maści wszelakich.
Po chwili w obydwu pomieszczeniach świeciły porozciągane girlandy świątecznych światełek na baterię oraz świece palące się w różnych gabarytów lampionach i świecznikach.
Atmosfera w salonie zrobiła się iście bajkowa, klientka z zieloną maską nie wyglądała już na spanikowaną, tylko Super-F wciąż miała minę niewyraźną z powodu kępki włosów ściętych krócej, niż planowała.
Gdy usiadłam na fotelu i spojrzałam w bladożółtym, lekko migającym oświetleniu na swoje włosy pomyślałam, że martwić się i tak nie ma już po co. A jeśli martwienie się jest bezcelowe, to może lepiej zamienić negatyw w pozytyw?
- Wiesz co, - odezwałam się – już od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem zmiany fryzury. Myślałam o czymś krótszym, lekko wycieniowanym. Więc jeśli tylko dasz radę, to może zrób mi coś takiego… - tu poleciał opis „paszczowo” tego, co chciałabym ewentualnie na swej głowie ponosić.
- Jak to, czy dam radę? Dam, choć przyznam, że pierwszy raz będę strzygła włosy w takich warunkach – zaśmiała się Super-F i jak powiedziała, tak zrobiła.

Godzinę później wracałam do domu z nową fryzurą, która nie tylko potwierdziła super umiejętności Super-F, ale wprawiła mnie również w fantastyczny nastrój. Świat dookoła okrył biały puch. Drzewa, krzewy oraz wszystkie elementy okolicznej architektury zima ubrała w białe czapy, a ja szłam uliczkami uszczęśliwiona, rozkoszując się bajkową aurą okolicy.

Zamykając za sobą furtkę zachwycałam się jeszcze tym cudnym widokiem, gdy nagle do mych uszu dobiegł jakiś podejrzany szmer. Odwróciłam się i… wrzasnęłam. Duży, prawie stukilowy krzew rosnący od kilkunastu lat na skarpie przy wejściu, chylił się na moich oczach i wywracał pod ciężarem mokrego śniegu, a jego korzenie wychodziły z ziemi niczym rozczapierzone palce trupa rodem z filmów wyświetlanych z okazji Halloween.


Mijały kolejne minuty, a ja stałam i patrzyłam na to coś leżące u mych stóp, co kiedyś było pięknym krzewem, dumnie okalającym okno przy wejściu do domu. W mojej głowie zaskoczenie mieszało się z żalem i smutnym śmiechem, że znów czeka mnie ogrodowa rewolucja.
- Nic to, - mruknęłam niczym Scarlett O'Hara - pomyślę o tym jutro.

A jutro była sobota i po odespaniu trudów tygodnia, podeszłam do problemu ze świeżą głową. Pijąc poranną kawę stwierdziłam, że jest jednak jakiś pozytyw w tym negatywie. Skarpa przy wejściu do domu była jedynym miejscem, którym nie zajęłam się w czasie remontu ogrodu, choć myśl o ponownej aranżacji tego miejsca zaświtała w mej głowie niejeden raz.
- Teraz będę miała okazję zrobić tę rabatę od nowa – mruknęłam i wyszłam do ogrodu z zamiarem zbadania szkód w świetle dziennym.
Okazało się, że oprócz felernego krzewu nic więcej nie ucierpiało. Małżowinek dzielnie uporał się z bałaganem, a ja wykorzystałam część gałęzi na zrobienie prostych w formie, świątecznych stroików, których co prawda nie miałam w planie, a które całkiem udanie wpasowały się w zewnętrze domu.


Wieczorem zaś poszłam do pracowni i zmalowałam bombkę biało-zieloną, z czapami śniegu na krzewach i elementach bajkowej architektury.


Za kilka dni rozpocznie się nowy rok. Mam nadzieję, że przyniesie nam wszystkim tylko dobre chwile. Niemniej, jeśli komuś gdzieś żartobliwy czas zakręci kołem wydarzeń, niech ten tekst będzie wskazówką, że mimo wszystko warto jest zmieniać każdy negatyw w pozytyw. :)

48 komentarzy:

  1. Wspaniała opowieść... bardzo pozytywna :)
    Trzeba zauważać dobre strony nawet tych mniej dobrych zdarzeń :)
    Pozdrawiam Kasiu i wspanałości życzę w nadchodzącym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu i wzajemnie :) Niech czas chochlik nie rozrabia ;)

      Usuń
  2. Zawsze jest wyjście, trzeba tylko myśleć pozytywnie święta to czas magii ,pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Dusiu, pozytywne myśli mają moc sprawczą. ;)

      Usuń
  3. W takich chwilach trzeba dużo mieć w sobie optymizmu. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego optymizmu nam wszystkim życzę. :) Szczęśliwego nowego roku Wietrzyku.

      Usuń
  4. Kasieńko, dziękuję że się odezwałaś! Mogę Ci przytaknąć w 100%, u mnie ten negatyw w pozytyw zmienił wiele w tym roku blogowania i nie tylko... Po części pisałam Ci o tym w naszej mailowej konwersacji... Nie raz spadałam przy laptopie, aby napisać Ci i życzenia i kilka słów. Za każdym razem albo dzieci zaczęły absorbować, albo obowiązki i tak jeszcze w pielszach piszę kilka słów:) Kasieńko niech ten Nowy 2018 Rok, będzie dla Ciebie i bliskich dobry, obfity w nowe inspiracje i natchnienia oraz niech szanowne zdrowie dopisuje i szczęście nie opuszcza! Uściski wielkie, moja miła Kasiu! Anioły Anielki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko i wzajemnie :) Dodatkowo życzę Ci w nowym roku trochę więcej czasu dla siebie, byś nie musiała spadać przy laptopie. :) Uścisków moc

      Usuń
  5. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :)
    Śliczne dekoracje!!
    Szczęśliwego Nowego Roku!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwego i dla Ciebie Agnieszko. :) Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  6. Mimo najszczerszych chęci nie umiem zamienić negatywów, którymi jestem zarzucona, na pozytywy. Znalazłam się w matni bez wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci rozwiązania problemów w nowym roku - owocnego rozwiązania, byś mogła dostrzec pozytywy w otaczającej Cię codzienności.

      Usuń
  7. Piękna opowieść -wszystko dobre , co się dobrze kończy :) Wspaniałego Nowego Roku !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wiolu i wzajemnie. :) Szczęśliwego Nowego Roku

      Usuń
  8. O ile brak prądu nie idzie w parze z brakiem wody, to jeszcze nie ma tragedii. Wyobraź sobie awarie wody na osiedlu i farbę na włosach, której nie ma czym zmyć!
    Dziś wróciłam od fryzjerki i chyba się zagadała, bo tez krócej niż zwykle mi obcięła, ale w sumie dobrze:-)
    Obiecuję, że postaram się wszelkie negatywy obracać w pozytywy, to ułatwia życie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się składa Jotko, że pół godziny przed awarią prądu miałam zmywaną farbę z włosów... :D Ha ha Mogę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby awaria nastąpiła wcześniej... ;))) A jeśli ten optymizm w spojrzeniu będzie choć trochę efektem mojego powiastkowania, to będzie mi baaardzo miło. :)
      Wszystkiego dobrego Jotko :) Szczęśliwego Nowego Roku :)

      Usuń
  9. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :) Podejrzewam, że fryzurka prezentuje się bardzo ładnie :) Bombka cudna .:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wyglądem nie straszę. ;) Ale gdy ma się Super-F, to inaczej być nie może. ;))

      Usuń
  10. Czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:)))Tak jak piszesz i ja staram się wszystko odwrócić w same pozytywy...czasem to trudne ale trzeba się starać:)
    życzę szczęścia w nadchodzącym roku, oby wszystkie plany się ziściły i dużo uśmiechu codziennego dnia. Uśmiech to zdrowie:)
    Bombka bardzo ładna i stroiki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie powiedział, że w życiu ma być łatwo - nawet z uśmiechem. ;) Dziękuję za życzenia Pawanno. :) Wzajemnie, wszystkiego szczęśliwego, radosnego i pozytywnego życzę Ci w nowym roku. :)

      Usuń
  11. Fajnie piszesz, czytałam z zapartym tchem. :)
    I też staram się akceptować negatywne wydarzenia, tłumacząc sobie, że tak miało być, i że co nas nie zabije to na pewno wzmocni.

    W każdym razie życzę Ci tylko samych dobrych i szczęśliwych momentów w Nowym Roku. Również wspaniałych i oryginalnych pomysłów ogrodowych. A przede wszystkim super pomysłu na aranżację przydomowej skarpy. :)
    Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie :) Niech nadchodzący rok zarabia od pierwszego dnia na miano naprawdę szczęśliwego. ;)

      Usuń
  12. Ale miałaś fryzjerską przygodę;))
    Bombka super!

    Dobrego 2018 roku - niech przyniesie radość i pozytywną energię:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie :) Uściski noworoczne przesyłam :)

      Usuń
  13. Pozdrawiam sylwestrowo i życzę szczęśliwego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Najserdeczniejsze życzenia w 2018,
    szczęścia, zdrowia
    oraz aby taki optymizm zawsze był z Tobą :)
    Tak trzymać ! Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu i wzajemnie :) Oby ten rok był dobry w każdym wymiarze codzienności. :)

      Usuń
  15. Samych pozytywów, bez negatywów życzę na następny rok, przygód bez liku i niech wszystko będzie po Twojej myśli.
    Serdeczności moc przesyłam.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Celu i Tobie również niech ten rok przyniesie same dobre wydarzenia :)

      Usuń
  16. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczęśliwego Nowego Roku, pełnego miłości, radości i nowych projektów!

    OdpowiedzUsuń
  18. :) Fajna historia :)
    i śliczna bombka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super opowieść z pozytywnym nastawieniem!!!Śliczna bombka!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajniegdy cooś cowydaje nam sie niedobre może choc trochę przynieśc korzyść...jestem osobą,która lubitakie zamiany negatywu na pozytywy..owszem, życie nie zawsze nam na to pozwala ale próbować zawsze trzeba:):
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane - próbować trzeba, bo często się udaje. :)

      Usuń
  21. hejka :)
    Bardzo przyjemnie się czytało :) A bombki świetne :D
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Zabawna historia z tym fryzjerem, na szczęście dobrze się skończyło. Krzewu jednak szkoda :)
    Miłego weekendu Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, to prawda. Piękny był i pięknie okalał ścianę budynku. Niemniej już przebolałam stratę i aktualnie jestem na etapie projektowania nowej rabaty. Mam nadzieję, że poradzę sobie z pracami ziemnymi, bo akurat ta część nie należy do najłatwiejszych. :) Pozdrawiam ciepło Ewo

      Usuń
  23. Zazwyczaj w pierwszej chwili każdy negatyw trąci tragedią. Dopiero po namyśle i spuszczeniu z siebie negatywnych emocji zaczynamy dostrzegać iskrę czegoś dobrego. Choć nie wszyscy tak mają. To według mnie kwestia charakteru, a może nawet wieku. Bo z wiekiem nabieramy dystansu do tych trudnych spraw i sytuacji.
    Pozdrawiam zimowo, z prawdziwym mrozem za oknem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Alino, charakter i ilość przeżytych lat mają spory wpływ na to, jak postrzega się rzeczywistość. :)
      Ach ta zima, ja już plany ogrodowe robię, a śnieg sobie padu i padu w najlepsze za oknem. ;)
      Pozdrawiam ciepło na przekór minusowym temperaturom :)

      Usuń
  24. Czemuż ja nie widziałam Twoich postów... Tak, miałam rację, pisać potrafisz bardzo pięknie. Jest w tym magia, bardzo łatwo wszystko sobie wyobrazić. Lęk, ucięte za dużo włosy i nagle magia tworząca się w salonie fryzjerskim. Moja wyobraźnia zaczęła szaleć, bardzo fajne widoki pojawiły mi się przed oczami. Piszesz tak, że po prostu wchodzi się w dany tekst, jest się jego częścią, jest się Tobą akurat w tym przypadku. :) Cudny post z bardzo ważnym przesłaniem. Zapamiętam ten tekst!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę Agnieszko, że pewnie schowały się w przepastnych trzewiach internetu, gdzie to... No widzisz, znów zaczynam bajać. ;))) A tak serio - cieszę się, że tu zajrzałaś, że poczułaś aurę tamtego wieczoru i że sprawiło Ci to radość. :) Zatem - negatyw przegapienia postu przekuł był się w pozytyw dobrych emocji. ;)

      Usuń