Opowieść poświąteczna

czyli babeczek kokardowanie i stroików ozdabianie

orzechy na boże narodzenie

W przedwigilijnym czasie, gdy wszystkie media jednogłośnie obiecywały opady śniegu, postanowiłam rozpocząć świąteczne przyzdabianie domu. Wybrałam się więc do ogrodu i ścięłam oszczędzone przy wcześniejszym cięciu gałęzie jodły, które przeznaczyłam na świąteczne stroiki.

Listopadowy poranek

czyli co jeszcze kwitnie w ogrodzie

jesienny ogród

W wolne od zawodowego pędu poranki lubię zacząć dzień od obserwowania ogrodu. Gdy aura na to pozwala, wychodzę z kubkiem ulubionej kawy na taras lub trawnik okolony rabatami. Gdy pada lub jest zimno, celebruję smak kawy patrząc na ogród przez okno.

To wcale nie koniec

czyli remontu ogrodowego ciąg dalszy

rabata z jeżówkami

Gdy publikowałam ubiegłoroczny listopadowy post byłam przekonana, że remont ogrodu dobiegł właśnie końca. Wiedziałam, że wczesną wiosną będę musiała przyciąć krzewy i zrobić porządki po zimie, ale nie sądziłam, że ta ostatnia zadba o to, bym i w tym roku nie narzekała na brak zajęć.

Okna romantycznie zamglone

czyli krótka opowieść o przedświątecznych porządkach

jajko ręcznie malowane

W przedświątecznym czasie zadzwoniła do mnie Bea z pytaniem, czy mogłabym pożyczyć jej butelkę płynu do mycia szyb.
- Mogę, ale nie mów, że zabrałaś się za mycie okien w taką zimnicę.

Marcowa aura

czyli obrazy inspirowane naturą

obrazy akrylowe ręcznie malowane wydma

Zimowe miesiące nie należą do moich ulubieńców. Zimno i mała ilość światła dziennego sprawiają, że najchętniej przespałabym je zawinięta w koc aż do marca. Dlaczego do marca? Bo dla mnie marzec jest zaczątkiem wiosny.